sobota, 7 września 2013

Dziki.

~~~~

Kiedy go zobaczyłam..... po prostu mnie zauroczył  sweter "Wilde"  



W oryginale wykonany z włóczki "Rasta" Malabrigo. Niestety dla mnie cena i ilość potrzebnej włóczki na ten sweter była nie do przeskoczenia, choć ten malinowo-czerwony kolor po prostu jest cudny i straszliwie mnie kusił.

Za to nabyłam Dropsowego "Nepala" i dla dodania koloru "Magic" Yarn Artu.

Zaczęłam w maju dziać swoją wersję ,bo inna grubość ,bez kaptura, inna plisa,dodałam kieszenie. Gdy brakowało mi rękawów sprułam do pach, bo doszłam do wniosku ,że chyba za wąski. Podarowałam sobie odejmowanie oczek na wysokości biustu,zaczęłam dodawać od pasa na biodra ,bo tam zaplanowałam kieszenie, a nie cierpię jak plisa mi się rozchodzi przy guzikach - mam syndrom brzucha Buddy ;0)

No i tak oto dorobiłam plisę ,zrobiłam jeden rękaw ,drugiego 1\2 i co stwierdziłam ,że za wąski ,na pewno plisa mi się rozejdzie.Wrzuciłam do kosza z robótkami i zapomniałam...no powiedzmy ,bo ciągle wyłaził mi z kosza taki wielki zezwłok.

Hania ciągle mi powtarza (bo ciągle jej marudzę;0)) : " Co ty masz z tym za wąski? Będzie dobry, dokończ."

Zima idzie więc wyciągnęłam ,dokończyłam, zblokowałam i co?
No jest idealny,w sam raz ,nie za szeroki, nie za wąski i pod zimową kurtkę go wciągnę jak będą trzaskać mrozy,a "Nepal" nerki będzie grzał i podgryzał  ;0), bo trochę podgryza.
Podgryzanie mi nie przeszkadza ,nawet lubię to mrowienie na skórze, chyba dzięki temu jest mi cieplej ;0)

Mój "Dzikus" nie jest tak pięknie malinowy ,ale też mi się podoba ;0)







Wzór: "Wilde"
Druty: 5,5 KP
Włóczka: Drops"Nepal" kolor:6790 ( 13 motków)
               "Magic"YarnArt kolor: 123(1 motek)
Rozmiar:M












Cóż może nie tak ekskluzywna wersja jak oryginał ,ale wcale nie gorsza i na pewno ciepła,przytulna i się lubimy ;0)

~~~~

piątek, 6 września 2013

Spinki.

~~~~

Jesień się zbliża więc zaczął się sezon na spinki do szali ,chust ,sweterków.

Oto dwie spinki zamówione i już poleciały do właścicielki


A te dwie są jeszcze bezdomne ;0)

1.














2.


Trzeba będzie wygiąć nowe ,ja mam ciągle ich mało,bo wiszą w szafie przy swoich swetrach ;0)
Wyciągam sweter i mam przy nim zapięcie ,nie muszę szukać.

~~~~

środa, 4 września 2013

Liściasty-wzór.

~~~~

Ogłaszam,że test "Liściastego" dobiegł końca.

Sweterek ten można też wykonać z długim rękawem, bądź 3\4 i też będzie wyglądał świetnie. Jest uniwersalny i możemy go założyć do ulubionej spódnicy, spodni czy sukienki.

Czas przedstawić przepiękne wersje testerek, którym BARDZO DZIĘKUJĘ za wspaniałą pracę.

Irenka włóczka "Sonata" 300g





Honorata włóczka :"Camilla 6\4" MadameTricote 6,5 motka (325g)




Basia bawełna "Bomulds" 170m/50g ( 5 motków).




Jola włóczka: "Catania fine"(8motków)








Wzór jest już dostępny można go nabyć jak zwykle albo pisząc na maila albo przez Ravelry.


 Zapraszam.

~~~~

środa, 28 sierpnia 2013

Farbowaniec.

~~~~

Zapomniałam Wam coś pokazać.Skończyłam i wrzuciłam do szafy. Ha a od pewnej miłej osoby dostałam filcową broszkę. Zobaczcie pasuje idealnie ;0)




A o czym tak właściwie zapomniałam? Wymęczyłam żakiet z mojej farbowanej wełny.

Dlaczego wymęczyłam? Bo go prułam dwa razy uważając ,że to bez sensu i za trzecim razem podjęłam decyzję ,że jednak na żakiet ta wełna nada się najlepiej bo: jest gryząca ,grubsza ,sztywniejsza od tych co ostatnimi czasy przerabiałam...

Dziergałam jak zwykle bez przekonania i odkładałam do kosza na potem i tak oto przyszedł czas na dokończenie nieszczęsnego rękawa i kawałka plisy....i po 2 miesiącach dziergania na raty jest.







Skończyłam dawno ,ale prezentacja na jesień jak znalazł ,wkrótce zacznie się szaleństwo czapek, szali, rękawiczek, mitenek i grubych swetrów ;0)

~~~~

czwartek, 15 sierpnia 2013

W głębokim morzu.

~~~~

Tak kombinowałam z tym sweterkiem by go skończyć przed wyjazdem i wrzucić do walizki.
Zabrałam więc "Morze" nad morze ;0) bo udało się skończyć na czas.


Wzór taki sam jak przy "Pudełku czekoladek",czyli szeroki luzak. Nitka tym razem  lniana oczywiście od pani Ewy ;0)

O samym lnie nie będę się rozpisywać,bo jest super i nie pyli,ciuchy po nim nie obłażą i ma fantastyczne kolory,a kupując je na mniejszych cewkach można dowolnie miksować i wychodzą fajne rzeczy.




Tym razem połączyłam kilka kolorów.Sweterek przerabiany jest w pięć nitek i użyłam tu przepięknego turkusu ,granatu chabrowego, granatu,atramentowego niebieskiego i ciemnej zieleni. Nitki łączyłam w różnych kombinacjach odcinając nitkę i dowiązując następny kolor.

W łączeniu nitek bardzo pomocna mi jest metoda supełkowa ,stosuję ją do różnych przędz od jakiegoś już czasu. Mogę ciąć i wiązać i nie mam supełków i nitek do wciągania -REWELACJA ;0)







Wzór: Własny
Włoczka: len na cewkach przerabiany w 5 nitek
Druty:3,5KP
Rozmiar: M

No i jak widzicie dzięki tej metodzie mogę miksować moje lny i robić różne kolorystyczne kombinacje bez tych beznadziejnych nitek do chowania-polecam, dla mnie to odkrycie roku.Lny ,bawełny ,bambusy wszystko pięknie się łączy.



A sweterek bardzo się przydał i na samej plaży i wieczorami na spacerze.







Okazało się ,że len turkusowy jest ciut grubszy od pozostałych dół jest więc nieco szerszy, a granat w pasie zwężył sweterek co mi nie przeszkadza jest jak taka  lekko rozkloszowana tunika,bo len układa się miękko ;0)


No i ładne zdjęcia na manekinie




Chyba nie muszę pisać ,że ten sweter po prostu uwielbiam? 
Za bajeczne, intensywne kolory, choć za niebieskim w sumie nie przepadam ,ale te granaty i turkusy ....mniam,mniam i za naturalność przędzy chłodzi i grzeje kiedy trzeba ;0) 

Jak dobrze ,że mam jeszcze jej zapas,łapy mnie świerzbią by jeszcze coś upleść z długim rękawem.


~~~~

Metoda supełkowa


~~~~

środa, 14 sierpnia 2013

Japońce.

~~~~

Dzisiaj nie będzie robótkowo. Wiele z Was pytało mnie o moje japonki czy są rzeczywiście tak wygodne i dlaczego?

Prosiłyście mnie o zdjęcia. Kurcze zrobiłam je ,ale mi wstyd bo japonki są złachane i brudne ,przydałoby im się pranie ;0)

No trudno pokażę, a potem wędrują do pralki.(Choć szarym i tak nie wiele pomoże pranie).

Tak jak wspomniałam pianka fit foam jest mięciutka ,ugina się i dopasowuje do kształtu stopy. Ma materiałową wkładkę więc stopa się nie przykleja jest komfortowo podczas upałów ,no i w tych klapkach chodzę wtedy od rana do wieczora. A jak one wyglądają?

Ano tak( ludzi o wrażliwych zmysłach uprasza się o nieoglądanie ;0))



Pierwsze szare, używane do bólu już mają 5, lat ale jeszcze zipią. Widać ,że z jednej strony materiałowa wkładka wyszła z ramki ,ale po domu i na podwórko mogą być ,poza tym jak wsadzę stopę to i tak nie widać defektu wkładki ;0) więc jeszcze nie zostały skazane na utylizację.

Tu widać jak pianka pod naciskiem odkształca się i takim oto sposobem dopasowuje się do stopy jej defektów i mankamentów. A stopa ma się bossskoo ;0) Jest otulona i dopieszczona.

















Odkształcenie pianki nie jest na stałe,po krótkiej chwili wraca na swoje miejsce ;0)

Drugie różowo-srebrne mają dwa paski inaczej montowane i niestety węższe na śródstopiu, bo ten sznurek między palcami jest nieco krótszy. Myślałam ,że w nich  nie będę chodzić, bo cisnęły,ale na szczęście moje rozciągnęły się i jak widać też już nieźle są złachane co świadczy o tym, że nie leżą w szafie ;0)


No i ostatnie fioletowe. Tym razem wybrałam fason by mocowanie paska było jak w pierwszych.


Te z kolei w odróżnieniu od dwóch pierwszych nie mają gładkiej wkładki lecz pianka jest przeszyta -pikowana.
Dla moich delikutaśnych stópek nie jest to najlepsze rozwiązanie ,wolę jednak te gładsze ;0) Nie powiem ,że są niewygodne no ale ...mają to ale, gładsze bardziej mi odpowiadają i już, ja po prostu czuję te przeszycia.


No to teraz wiem ,że w przyszłym roku będę szukać z bardziej gładką wkładką i obym znalazła bo powiem szczerze ,że to nie jest taka prosta sprawa,w sklepach stacjonarnych mogę o takich zapomnieć i najczęściej kupuję przez internet w outletach.

Czaję się na takie ;0)

No i to tyle pralka czeka. Sory za zdjęcia ,ale na stronie producenta nie ma ładnych zdjęć tych fasonów.

Post nie był sponsorowany, a szkoda Adidas mógłby podesłać mi jedną parę japońców nie obraziłabym się ;0)

~~~~