środa, 24 maja 2017

Falochron.

~~~~

Teraz trochę morskich opowieści ;0)
 



Wzór nazywa się "Falochron" napisany jest przez moją przyjaciółkę Hanię Maciejewską i jest darmowy ;0)
Bardzo przyjemnie się go robi choć napisany jest po angielsku.

Ja raczej jestem nie gadająca po obcemu, a dałam radę ;0) 




Moja chusta jak widać jest cała w szarościach, czyli pasująca do wszystkiego. Jest identyczna jak oryginał, bo taka spodobała się Florce. Wydłubałam ją podczas jej pobytu w szpitalu i tak spędzałam tam z nią całe dnie.



Włóczka: Filcolana"Arwetta clacsic" kolory: 954, 990, 955
Wzór: "Falochron" Hanny Maciejewskiej
Druty: 3,25KP

No to teraz trzeba zabrać chustę na spacer nad morze. Już nie mogę doczekać się wakacji, choć czekający mnie remont pewnie zniweczy plan odpoczynku nad morzem ;0(

 Bardzo lubię włóczkę Filcolany  tym bardziej, że"Arwetta" ma dużo fajnych kolorów i można robić z niej cuda. Dostaniecie ją w sklepie u Agnieszki.

 W swojej stajni Filcolana ma wiele fajnych włóczek. W koszu na wenę czeka jeszcze u mnie "Indiecita" w kolorze grafitowym, jest to typowa alpaca z włoskiem.

~~~~

 

sobota, 20 maja 2017

Stokrotki.

~~~~

W temacie szali i chust nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa ;0)

przedstawiam Wam dzisiaj mleczne stokrotki




Wijące się gałązki spadającego kaskadą kwiecia dodają szalowi uroku.





Wzór: z książki estońskiej “Haapsalu Sall”
Włóczka: "Luna" Madame Tricote i Kid mohair "Fonseca" YarnArt nitki przerabiałam po dwa rządki na zmianę.
Druty:3,5KP

Czy pamiętacie jeszcze te włóczki? Ja mam ich jeszcze kilka kolorów, w sumie na 4 szale, wystawiłam je na sprzedaż na Ravelry  może ktoś z nich uwije piękny szal.

A tu puchata chmurka niczym bita śmietana, szal zaprasza do wtulenia się ;0)





Pozdrawiam puszyście ;0)

~~~~

piątek, 19 maja 2017

Kręgi.

~~~~

No to jak jesteśmy przy zwiewnościach, a wiatr roznosi lekkie jak chmurki dmuchawce, to pokażę kolejny szal.

Wzór przypomina kręgi..hmm... a może dmuchawce?


Od dawna chciałam ten wzór wykorzystać, aż w końcu nadarzyła się okazja i powstał szal.






Wzór: z estońskiej książki
Włóczka: "Lace"Drops  niecały motek 100g
Druty:3,5KP

Jestem zadowolona z efektu, a co najważniejsze osoba obdarowana również.


czwartek, 18 maja 2017

Wiosennie i zwiewnie.

~~~~

Postanowiłam wiosennie i zwiewnie powrócić na bloga.

Najlepszym pretekstem stała się nowo wydziergana chusta i tym energetycznym kolorem otwieram drzwi do ciepłego lata oraz zaczynam sezon lniany ;0)

Chusta powstała oczywiście z lnu od mojej niezawodnej Pani Ewy, pozdrawiam serdecznie bo wiem, że czasami zagląda. Pani Ewo prosimy o wystawianie lnów - lato idzie ;0)





Włóczka: Len oczywiście przerabiamy w pięć nitek.
Druty:3KP
Wzór: Schwam Hanny Maciejewskiej


Łączyłam tu różne odcienie pomarańczowego aby uzyskać gradient na chuście, dzięki temu przechodzi kolor od jasnego początku do ciemnego końca chusty.
Wzór jest bardzo fajny i można powiększać go jak się chce, ja dołożyłam dwa powtórzenia, bo moja nitka była cienka a poza tym chciałabym używać chustę na plaży.

Mam nadzieję,że teraz częściej będę raczyć Was wpisami na blogu. Skończył się trudny i zabierający czas okres w moim życiu. Jesienno-zimowy okres wyjątkowo mi w tym roku nie sprzyjał.

Nie chce mi się rozpisywać na ten temat napiszę krótko: od listopada do marca walczyliśmy  z ksztuścem, do tej pory jak zmarznę to mam napady kaszlu...masakra.

Pies przeszedł dwie operacje, więc trzeba było nosić, dbać pieścić i pocieszać zwierza. Teraz odżył, lata z piłką ,przytula się - no mój ci on ;0)

W tym samym czasie przeżyłam długi remont w naszym domu, taki z wypruwaniem rur gazowych i kanalizacyjnych, pionów, zmianą instalacji  elektrycznej i też wszystko było na mojej głowie bo sąsiedzi powierzyli mi swoje mieszkania.Słowem byłam  4 miesiące kierownikiem tej budowy ;0)

To już za mną.

A przede mną?

Pracujemy nad tegorocznym Drutozlotem, wiemy, że się odbędzie 9.09.2017
tą datę trzeba sobie zapisać w kalendarzu i zawitać do Torunia.

W lipcu czeka mnie kolejny, tym razem osobisty, duży remont w mieszkaniu, kolejny syf do przetrwania, ale potem będzie pięknie ;0)

Pozdrawiam Was serdecznie w końcu jest słonecznie i ciepło na rower czas ;0)

~~~~








środa, 5 października 2016

Gold Milis.

~~~~

Kolejny sweter na bazie tego samego wzoru.

No jak widać nie jestem zbyt oryginalna ;0)

Tym razem smaczku dodaje ażur, który jest na plecach i rozszerza się do dołu przechodząc na przody swetra. Nie robiłam też rzędów skróconych i nie taliowałam.


Do tego projektu wykorzystałam włóczkę, której nigdy nie miałam, jest to "Milis" od Julie Asselin w przepięknym kolorze Ancient gold...no kolor mnie urzekł od pierwszego wejrzenia i musiałam go kupić u Chmurki.
Rzeczywiście jest jak takie antyczne złoto.



No chyba nie muszę pisać, że sweter bardzo lubię ;D



Po obu stronach mam guziczki, więc sweterek można spiąć i wtedy ogony spod kurtki nie wyłażą.


Sama włóczka jest bardzo ciepła i miła. Przerabiałam ją na drutach 3mm i zużyłam 3 motki.

Motki trzeba mieszać, bo trochę różniły się w kolorze, ale nie tak bardzo jak to niestety bywa w Malabrigo.

Dekolt wykończyłam oczkami rakowymi. Mogłam nabrać mniej oczek na plecach, ale niestety nie zgadzałaby mi się ich liczba we wzorze ażurowym.

~~~~

A teraz walczę z większymi formami ;0) przerabiam sznury bawełniane na chodniczki i pufy. Więc w użyciu duuże szydła i grube druty.

~~~~




piątek, 23 września 2016

Holstone.

~~~~

Mamy jesień czas na swetry ;)

W związku z tym moje "Holsty" zostały wymieszane i powstał ciepły sweter taki jaki najbardziej lubię.

Włóczka mimo swojej nazwy soft wcale taka milusia nie jest. Ostrzegam wrażliwców-gryzie.
Po praniu włóczka mięknie bo spiera się olej, którym jest pokryta, ale softem się nie staje.

Mi absolutnie to nie przeszkadza baaa mało tego mogę nosić ten sweter na bluzkę z krótkim rękawem.

Jedni zapewne"Holsta" pokochają inni znienawidzą za to podgryzanie. Ja zaliczam się do pierwszej grupy, bo lubię jego szorstkość i gamę kolorystyczną i to, że można kolory mieszać i prawie wszystko do siebie pasuje, a efekty są bardzo ciekawe.

Dzisiaj sweter w niebieskościach, granatach z domieszką turkusu.


Sweter powstał na bazie wzoru "Firebird" z modyfikacjami, zostały dodane kieszenie, mniej oczek nabrałam na przody.


Dopełnieniem jest słodki, ręcznie zrobiony guzik przez Monikę Krzyżykowską.
Sweter u góry na brzegach ma przyszyte zatrzaski więc można go spiąć.


Najbardziej lubię swetry w tej formie i żeby nie skłamać to chyba mój piąty taki ;0)

~~~~ 

czwartek, 15 września 2016

Gorgonia.

~~~~

Sweterek w stylu luzak, zawsze wygodny i się przyda ;0)

Sweter powstał z włóczek które kiedyś kupiłam z ciekawości no i oczywiście były to takie cienizny na zwiewny szal.

Nie pamiętam na co i po co to kupiłam ale leżało w szufladzie, a ja dumałam, co teraz z tego zrobić?

Wymyśliłam sobie sweterek, ale w dwie nitki by było szybciej. Efekt wyszedł fajny, bo to dwie nitki w różnych odcieniach i jedna gładka druga z włosem.


Wzór żaden oryginalny bo to zwykły ściągacz, przez ten żeberkowy splot przypomina mi ośmiopromienne koralowce Gorgonie.

Za to troszkę pokombinowałam z konstrukcją.

Chodziło mi o to by sweter był luźny. W pewien sprytny sposób dodałam oczka, by w ściągaczu nie było za bardzo widać, a sweter się poszerzył.


Włóczka: Gazzal "Denis" 2 motki, Gazzal "Exclusive" 3 motki, YarnArt "Silk" 1 motek
Druty:3,25 KP
Wzór:własny
Rozmiar: M


Sweter jest luźny, lekki i ciepły. Lubię go nosić do spodni.

Docelowo miał być swetrem zakładanym na cienką koszulę z koronkową falbaną ;0) tiaaa...koszula wisi z metkami w szafie, a ja zakładam go na top.

~~~~

A w kartonie znalazłam włóczkę skarpetkową.....czas chyba na skarpetki co?

Dla mnie takie skarpetki to tylko ocieplacze domowe mam tak wrażliwe stopy, że muszę je nosić na skarpetki frotowe ;0)

Dobre co? I nie dlatego, że włóczka gryzie jam nie wrażliwa, ale dlatego że mnie faktura gniecie.

Zrobiłam kiedyś piękne podkolanówki ażurowe rudo-brązowe, mają nawet gumkę by się nie ściągały i leżą w szafie, założyłam tylko do zdjęć i to też nie na gołą stopę:)

Może ktoś jest chętny na takowe? Oddam za cenę włóczki skarpetkowej + przesyłka ;D

A ja sobie zrobię ocieplacze skarpetkowe na zimę, bo moje stare się wysłużyły.


~~~~