~~~~~
Grzebię w tej ziemi i ciągle mam jej mało muszę jak co roku dokupić kilka worków, wypełnić nowe donice dosypać do starych.
Dokończyłam w końcu moją grządkę gdzie miała docelowo zamieszkać hortensja Anabel, której nie miałam.
Musiałam cierpliwie poczekać do wiosny i mam 😍 dostałam dwie sadzonki od mojej bratowej, więc szybko zakasałam rękawy by nie zmarnować tego dobra i ją szybko posadzić.
Miejsce też tam znalazł wiciokrzew podarowany mi w tamtym roku i został tu przesadzony.
Zabrakło mi trzech butelek, ale zorganizowałam po majówce sąsiadów 😜 co prawda białe i z etykietką, ale wymienię je z czasem na te zielone i brązowe bez etykietek.
Muszę nazbierać trochę materiału zapasowego na wymianę.
Sprawdza mi się to obrzeże, bo jest estetyczne, materiał łatwo dostępny i w razie stłuczki, co się zdarza podczas koszenia, łatwe do uzupełnienia.
Stanął też w końcu kompostownik, estetyczny i chyba aż za duży na mój skromny teren zielony, będę chodzić i szukać chwastów do niego, bo u mnie nie bardzo rosną na tym piachu 🤣 za to noski klonów jak trawnik.
Zasadziłam poziomki w donicy, bo przyjechały razem z bryłą niezapominajek zobaczymy czy się eksperyment uda. Niezapominajki chciałam mieć, ale na moim piachu niestety nie urosną, zobaczymy czy będą rosły w donicy.

Na parapecie wzeszło nowe życie, największe to wilce rosną jak szalone.
Mimo doniczkowej hodowli robi się coraz bardziej kolorowo.
W tym roku mam zamiar w końcu zrealizować swój plan i zasadzić jeszcze w dużej donicy z kratką clematisa i różę idę kopać w necie jakie odmiany wybrać.