środa, 1 lutego 2012

Brown&Coffee.

~~~~

Robię porządki w kartonach ,teraz wzięłam się za moje zapasy włóczki "Czterdziestki" ,mam wrażenie ,że ona mnoży mi się w kartonach ,bo ciągle tam jest ;0)

Tym razem szukałam materiału na spódnicę ...no dopadła mnie nieodparta chęć posiadania spódnicy.

Zima była do tej pory lekka w sam raz na dzianinową spódniczkę ...

...teraz przy tych mrozach odpada ,he ,he zmarźlak jestem niesamowity i pod grubymi sztruksami teraz noszę bieliznę termoaktywną ... na Syberii na mur bym zamarzła pierwszego dnia ;0)

Projekt spódnicy Lenesplitter znalazłam już dawno na Ravelry,chyba w tamtym roku,tylko oczywiście marzyła mi się też taka cieniowana ,więc dumałam.

Na ten cel zakupiłam nawet tę cieniowaną włóczkę, z której powstał mój szary Eternity,ale okazała się taka mięciusia i z włosem więc żal mi ją było użyć na pupę ;0)

Wybrałam więc bardziej siermiężną włóczkę ,mieszankę akrylu z wełną.

Pomyślałam też( po przejrzeniu wielu zdjęć) ,że nie będzie tego cieniowania,więc łatwiej będzie ją zszyć w niewidoczny sposób,bo nie będzie takiej różnicy w kolorach.




Spódnica dziana jest w poprzek




 co przy cieniowaniu stanowi problem ,szczególnie we włóczkach ,które mają duże różnice w kolorach co widać na przykładach wykonanych spódnic.

Dopasowanie kolorystyczne czasami graniczy z cudem , bo kolory zupełnie się rozbiegają.




No i dzisiaj się gotowym wyrobem nie pochwalę bo..... no właśnie spódnica była już gotowa do zszycia i zostało zrobienie tunelu.




Przymierzyłam i okazało się ,że tak z 10cm jest za krótka,zadem nie będę świecić więc.... tak dobrze już wiecie co nastąpiło,to co dziewiarki "lubią" najbardziej PRUCIE praaawie do końca,teraz odrabiam straty.


Pewnie spódnica będzie gotowa jak mrozy zelżeją.

Tylko wygląda na to ,że psu się całkiem ona podoba i nie przeszkadza mu ,że za krótka ,że taka ,czy owaka...wystarczyło ,że się tylko odwróciłam ... a zajął ulubione miejsce



na moich robótkach ...jeszcze lubi uwalić mi się na motki kiedy pracuję i muszę nitkę ciiiiągnąć spod jego głowy ,cielska itp...motki jak widać to całkiem fajne poduszki ;0))

A tak poza tym mam chęć na następne spódnice ....może popełnię jakąś z bawełny,na lato?

Muszę odkryć w kartonach co tam mam nadającego się na ten cel ;0)

~~~~

10 komentarzy:

  1. Spódnica bardzo pomysłowa, na pewno zdążysz, zanim mróz puści!
    Moje kocurki też tylko patrzą, żeby się uwalić na mojej robótce czy chociażby wydrukowanym schemacie...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O bardzo fajna. Myślałam, że taka ażurowa będzie, ale taka jest praktyczniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mistrzostwo ta spódnica;) idealna na obecna pogodę...Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Dasz radę z spódnicą :) a piesek jest ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. taaaaaaaaaaa tez widziałam ten projekt ale chyba mam za duże dupsko na dzierganą spódnicę więc pewnie będę tylko podziwiała u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rewelacja ta spodnica..bardzo mi sie podoba...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda prucia- ale wychodzi bombowa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję wszystkim za komentarze.

    3/4 spódnicy już odrobiłam ,ale znudziło mi się .
    Dzisiaj dla odmiany dzieję coś innego ,wrócę do niej pewnie jutro ;0)

    I takim sposobem mam zaczętych 5 robótek i myślę o następnej tylko nie mogę znaleźć wzoru na proste zygzaki na drutach..wrrr ..i to mnie denerwuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja nie rozumiem tego wzoru, na płacz mi się zbiera...spodnica piękna, cudna ach i och. Ewa

    OdpowiedzUsuń