czwartek, 6 stycznia 2011

V-neck cardi.

~~~~

Strasznie spodobał mi się ten sweterek.

WZÓR:




No i w szafie zalegała włóczka "Liwia" w dostatecznej ilości na ten projekt.
Był dla mnie wyzwaniem, bo jeszcze bezszwówek od dołu nie robiłam.

Nadziałam włóczkę i zaczęło się dzierganie...no dosyć szybko to szło, bo włóczka gruba ,ale nie myślałam ,że będę robić go 2 razy.

Kiedy dojechałam do ramion i jakoś to mogłam przymierzyć, okazało się,że jest za wąski więc całe body zostało sprute.

Zawzięłam się,bo oczywiście koniecznie chciałam go skończyć przed świętami ,skorygowałam rozmiar no i go machnęłam ;0))

Szczęśliwa ,że plan wykonałam i na święta do sukienki będę go mogła założyć.

No i niestety został na manekinie ...

nie wcale go nie zapomniałam ,po przymiarce wkurzyłam się i z premedytacją został w domu, albo ja jestem nieproporcjonalna albo wzór jest po prostu skopany ;0(

Zupełnie nie leży jak na zdjęciach ,pewnie dlatego ,że biust mam większy i mi po prostu się rozłazi .

Muszę mieć jakieś 5-6 cm przesunięty guzik za plisę ,co jak sobie nie trudno wyobrazić wygląda badziewnie.

Poza tym więcej oczek jest na tyle niż na przodzie-ewidentnie trzeba przesunąć markery boczne o kilka oczek do tyłu ,

( zastanawiam się czy amerykanki nie maja czasem biustu na plecach) ,

kształtowanie talii jest za nisko bo wypada na biodrach za to guzik zamiast  mniej więcej w pasie - pod biustem.

Proszę widać te zaburzone proporcje na zdjęciach?
Gdzie powinno przylegać odstaje.


Zmiana wzoru z gładkiego lewego na gładki prawy powoduje jak dla mnie zbyt dużą wypukłość ( pewnie francuz byłby lepszy) i odstawanie sweterka.

Słowem jeżeli chcę go posiadać muszę go zrobić po raz trzeci .

Wiem jak poprawić ( mniej oczek na tył ,więcej na przód) tylko czasu i chęci na razie brak ,ale sweterek nadal mi się podoba i ciekawe jest robienie go od dołu.

Moja skopana wersja wygląda tak:


Sweterek idzie do prucia .

Kto wie ,może go zrobię ponownie ,ale jednak zastanowię się nad wersją dzierganą od góry.

~~~~

6 komentarzy:

  1. Ale jestes wytrwala!!! Podziwiam! Szkoda, ze nie zrobilas zdjecia na sobie, bo tak na manekinie wyglada dobrze!!! I ten kolor czekoladowy MIODZIO!
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, od góry łatwiej kontrolować krój. Szkoda,że coś z tymi rozmiarami nie halo, bo ładny kolor i fason praktyczny.
    Super post o halkach, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zrobisz po swojemu to na pewno będzie "leżał jak ulał". A Amerykanki może w ogóle nie mają biustu?!... ;)
    Asia
    P.S. Wszystkiego dobrego w Nowym 2011 Roku (zwłaszcza mniej chorowania)!
    P.S. Ja też dziękuję za post o halkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja właśnie robię podobny ale od góry no i opis poczytałam ogólnie ale wszystko robię po swojemu bo się w tych opisach nijak nie mieszczę ;) biust mam konkretny więc tu już tylko moja wersja ;)
    trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się ,że post o halkach się podoba ,może się przyda ...taka prosta ,banalna rzecz a jak ciężko dostać.
    Na szmateksach kiedy poszukuję z potrzeby posiadania też ich nie ma.

    A sweter fason ma fajny rzeczywiście i chyba wersję trzecią( jak mi złość przejdzie) machnę od góry.

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgoś rób sweterek ponownie bo jest piękny :))

    OdpowiedzUsuń