niedziela, 13 lutego 2022

Kolibry.

 ~~~~~~

Najlepszym sposobem na wykorzystanie resztek włóczek skarpetkowych są paski.

Można je przerabiać w różnej szerokości wykorzystując dwie włóczki kolorowe, co daje również ciekawy efekt lub dokładając kolor kontrastowy.

Zostało mi trochę włóczki Rellana "Kolibri" z tęczowego swetra i pisałam, że mam pewien pomysł na skarpetki. Musiałam dołożyć tylko coś, bo jej samej nie starczyłoby na całość i stanęło na włóczce w kolorze złamanej bieli  Katia  "United Socks", obie są dostępne oczywiście u Królowa Owca gdzie znajdziecie same włóczki skarpetkowe.

Nie obyło się bez prucia, zwykły ściągacz nie za bardzo mi się podobał więc wystartowałam inaczej.


Jak nabrać elastycznie oczka i zrobić taki rulonik znajdziecie na instagramie krolowaowca w Szkole Dziergania Królowej Owcy.

Jak widzicie postawiłam znowu na wąskie paseczki, a resztek starczyło mi pod kolana 🤣



Niby jeden motek, ten sam wzór a obie zupełnie inne, nie mogę się na nie napatrzeć.

Fajne są do leżenia na kanapie, grzania stópek i podziwiania.
 


Doskonale też prezentują się w butach i specjalnie powstały, te glanówki, do mojego nowego nabytku czyli białych glanów.
 

A tu bonus, ktoś kto koniecznie chciał się znaleźć na zdjęciu, bo ma parcie na szkło 🤣

No dobra masz buty to chodźmy już na ten spacer.
Ej no co jest? Idziemy?


No chyba macie już dość 🙈 kończę temat Koliberków.
Miłego dnia i ciepłych stópek, a my idziemy  na ten spacer a pogoda dzisiaj piękna. 🤣




środa, 9 lutego 2022

Jeden pasek.

 ~~~~~~

Pamiętacie mój biały sweter z "Archiwum X" ?

Mojej bratowej się bardzo spodobał tylko chciała wersję czarną. Obiecałam zrobić, bo przecież materiał w kartonie w piwnicy był, a kilka kulek miałam już w domu.


Zabrałam się ochoczo do pracy. Wydziergałam korpus zakończyłam tubularem żeby nie było, materiał w podręcznej torbie się kończy więc zeszłam po resztę.... otwieram karton.....a tam tylko białe kulki.


I wyszło jak zwykle wizja była, koncepcja upadła. Nie będzie siostrzanego swetra w czarnym kolorze i nie skończy się na jednym pasku.

 


Nie mam wyjścia muszę pokombinować, nie wiem jeszcze jak, ale czarnego na rękawy nie starczy. Szkoda, bo to był fajny pomysł i na pewno fajnie by wyglądał gotowy sweter.

W pracy też czarno ostatnio roboty dużo, wiedzy ciągle mam mało, ludzie chorują, trzeba ogarniać za innych, masakra jakaś. Od początku tygodnia jestem sama w pokoju moje dwie koleżanki chore zostałam porzucona na polu bitwy i nie mam nawet kiedy śniadania zjeść. 

Dzisiaj zostałam wezwana i poinformowana, że zostałam zgłoszona do Sanepidu, bo jedna z moich dziewczyn ma pozytywny test.

 No i czekam co dalej, zadzwonią, nie zadzwonią, przetestują, wyślą na izolację?

 Niby dobrze się czuję tylko z noska czasem leci i w gardle drapie, zmęczona jestem i boli mnie głowa.

Dobrze, że wieczorkiem mogę kilka rządków przerobić zanim mi odetnie prąd.

Trzymajcie się zdrowo, bo mamy taki beznadziejny ten czas.

sobota, 5 lutego 2022

Fantasy Island.

 ~~~~~

Dzisiaj zabieram Was w fantastyczną podróż, a sprawi to włóczka skarpetkowa Opal.

Pojawiła się nowa seria Black Dragon 2 "Fantasy Island" 


 Włóczka z tej kolekcji zyskuje nieco tajemniczy charakter dzięki czarnej nici, która jest przeplatana wszystkimi innymi kolorami.  Inspiracją dla 6 kolorów była historia małego czarnego smoka, który mieszka na Wyspie Fantasy, urokliwym miejscu gadających kwiatów, latających gór i toczących się fal w morzu chmur. Ja już widzę oczami wyobraźni to miejsce.

To typowa wełna skarpetkowa o składzie 75% wełna i 25% poliamid. Motki mają  100 g i 420 m i są w 6 błyszczących kolorach z efektem mouliné. Ciężko się zdecydować na kolor, bo wszystkie ładne. Podział jest równy w ich charakterze, trzy są kolorowe bardziej szalone, przy okazji można zobaczyć jak wychodzą skarpetki.


I trzy stonowane w spokojniejszych niebiesko-szarościach


 Bardzo ciekawa propozycja Opala, bo kolory rozmywa ta czerń. Daje to podobny efekt jaki uzyskałam wiążąc nitki i dodając drugą, ciemna nitkę jako bazę przy moim swetrze resztkowym.


 


 Idealnie nadaje się do robienia na drutach skarpetek o niepowtarzalnych wzorach kolorystycznych, ale również świetnie nadaje się na swetry, czapki, rękawiczki czy szaliki. 

Wełna jest miękka i przyjemna w dotyku, myślę, że po praniu będzie jeszcze przyjemniejsza jak w przypadku pozostałych Opałowych skarbów, które miałam okazję już wydziergać.

Oczywiście wiecie gdzie szukać tej włóczki.😉 

Królowa Owca

 jest to jedyne takie miejsce w Polsce, które ma tyle kolekcji Opala na swoich półkach.

I co? Podobało się? Wiedziałybyście jaki kolor wybrać, tak zdecydowanie jeden?

Ja się przyznaje, że nie 🤣

poniedziałek, 31 stycznia 2022

Skarpety męskie.

 ~~~~~~

Pora przedstawić pierwszą parę skarpetek wydzierganą w tym roku.

Te skarpetki powstały z resztek włóczek skarpetkowych. Za mało ich było na parę skarpet, ale jak połączyłam dwie resztki starczyły na całkiem pokaźną męska stopę i w długości do ciężkich butów nie jakieś tam stópki. 


Kolorystyka stonowana to resztka chyba włóczki "Fabel" i grafitowej "Palette" przerabiałam je na zmianę tworząc dwurzędowe paseczki, ściągasz, palce i pięta są jednolite. Całość przerabiana na drutach 2,5 mm.
 


Efekt mi się bardzo spodobał właśnie w tej kolorystyce, choć na początku myślałam, że będą smutne. Teraz myślę, że mogłabym zostawić je sobie, niestety właścicielowi też się spodobały więc nie było szans.

Zamówił kolejne dwie pary w innych kolorach.

Jak się Wam podoba to paskowe połączenie?

Nosiłybyście takie skarpetki?

środa, 26 stycznia 2022

Torby robótkowe.

 ~~~~~~

To specjalny post dla Asi, bo obiecałam więc słowa dotrzymać muszę.

Będzie o tym w czym trzymam swoje udziergi i w czym najczęściej je transportuję.

 O tym, że mam kosz podręczny, wiklinowy stacjonarnie chyba wspominać nie muszę, że motki powciskane są wszędzie gdzie się da, a kartony włóczek stoją na strychu i w piwnicy nawet nie napiszę.

No i właśnie kupiłam kolejne 🙈motki.....choroba....daleko posunięta i nieuleczalna, pocieszające jest to, że mam plan umrzeć jak to wszystko przerobię.... czyli? 

NIGDY.

🤪 i to jest pozytywna strona tego szaleństwa.

Wracam do tematu. 

Mam dwie duże torby robótkowe ściągane na sznurek. Jedna z jednym uchem, którą samodzielnie uszyłam. Druga z dwoma uszami, którą dostałam w prezencie od mojej przyjaciółki,  a dostępne są u Królowa Owca.



Obie torby są bardzo pojemne, mieszczą motki, sweter, saszetki z drutami, mają kieszonki w środku na różne przydasie. Często wrzucam tam też telefon, czytnik i okulary zaciągam sznurki i zabieram ze sobą w podróż. Mają też prostokątne dno więc mogę je postawić i bezpośrednio z niej dziergać bez wyciągania kłębków.
Rozdziawiają się tak, że wszystko widzę i swobodnie mogę wyjąć. 
Widać bebechy moich toreb, w obu są swetry 😜

Moje torby nie mają długiego paska na ramię nie był mi potrzebny, ale może pomyślę o kolejnej wersji dużej torby z paskiem. zawsze mi się wydawało, że będzie mi się plątał albo w torbie albo pod nogami jak ją postawię. Krótkie uszy zarzucam na przedramiona albo biorę w garść i załatwione. Poręczniejsza jest chyba ta z dwoma rączkami. Chociaż  dla mnie w sumie nie ma różnicy są najczęściej używane.

To są po prostu moje ulubione torby ze względu na ich pojemność i kieszonki gdzie mogę powkładać wiele potrzebnych rzeczy.

Do mniejszych udziergów posiadam kilka torebek na zamek w różnej wielkości, oczywiście w każdej coś się mam 😉

Pierwsza kryje skarpetki.



Druga kryje chustę strzałkę, którą nie wiem ile już robię i końca nie widać 🙈 włóczka kupiona na Drutozlocie.



Bardzo lubię te szyte przez kogoś, mają fajne materiały, są kolorowe i wyjątkowe.

Mam też kilka zaciąganych na sznurek.

Tu mieszka bajecznie kolorowa włóczka Rellana "Kolibri" z przeznaczeniem na chustę robioną entrelakiem choć kusi mnie popełnienie z niej swetra dla siebie.


W tej mieszkają włóczki na sweter rozpinany, próbki zrobione, wizji setki i nadal nie wiem jak go zrobić żeby był wyjątkowy jak ta włóczka.


 Tu taka torba na rękę, można z nią chodzić i dziergać, przydaje się nad morzem lub jeziorem. A co się w niej kryje? 



Teraz mam tam kolekcję "Opali" na skarpetki 😜

Lubię też najprostsze rozwiązania czyli materiałowe torby i worki z różnymi fajnymi napisami i pamiątki z różnych dziewiarskich wydarzeń, sklepów w nie pakuję się na szybko, albo upycham motki nowo przybyłe.


Jeden worek mam podręczny, który jest w formie małej torebeczki, po rozłożeniu tam wkładam drobiazgi, bo jest na zamek.




Mam też takie małe, materiałowe piórniki w których trzymam druty każdy rozmiar osobno i druty skarpetkowe proste też osobno. 



Często zabieram też małą torbę w dużej torbie, w podróży dziergam mniejsze rzeczy, które są mniej kłopotliwe.



To tyle w tym temacie na dzisiaj choć zapewne toreb i torebeczek jeszcze u mnie przybędzie.

A Wy w czym trzymacie swoje aktualne prace ?