środa, 8 listopada 2023

Skarpetki dżdżownice.

 ~~~~~

Resztek skarpetkowych włóczek używam w dwojaki sposób albo dziergam powoli, kwadracik za kwadracikiem kocyk,

albo używam ich do wydziergania kolejnych skarpetek w połączeniu z innymi resztkami włóczek.

Tym razem powstały skarpetki dżdżownice, które same rolują się do butów.

 Skarpetki są zrobione ściegiem gładkim prawym, tylko kolorowe paski u góry, 10 rz. oczkami lewymi, pomiędzy nimi też są paski 10 rz. oczkami prawymi w jednolitym kolorze.

Jak zrobić brzeg z ząbkami znajdziecie TU

  

Poza tym są to chyba obowiązkowe skarpetki dla każdej dziewiarki,  która wybiera się na Drutozlot i odkłada pieniądze do skarpety żeby tam potem poszaleć w tym kolorowym szaleństwie 😁

Ci co byli to wiedzą, a ci co nie byli uwierzcie mi jest na co wydawać tam pieniądze 😍 i warto tam być choćby po to by spotkać osoby znane z internetu, podziergać, wymienić się doświadczeniami, zainspirować, zobaczyć prace innych. Zawsze Drutozlot odbywa się w pierwszą sobotę września więc łatwo go ująć w swoim kalendarzu.

Dlaczego idealne na tą imprezę?

Skarpetki  ponieważ w miarę planowania co tam kupimy zapotrzebowanie na kasę rośnie, a one taaadam zwiększają swoją objętość poszerzając nasz budżet 🤣




Ponownie zastosowałam odwrócenie oczek na stopach czyli gładki w środku, lewe na zewnątrz takie mam stopy delikatesy, że te lewe rowki mnie gniotą 🤣 

No tak to jest innych gryzie wełna, ja do nich nie należę, bo mimo czasami tam jakiegoś  podgryzania nosze i nie przeszkadza mi to. 

Drugich gryzą skarpetki, i ja się tu wpisuję, nie mogę chodzić w skarpetkach wełnianych na gołą stopę, bo te lewe oczka przy długim chodzeniu działają na mnie jak fakirki, pamiętacie takie klapki z kolcami?

Dlatego zaczęłam odwracać oczka na stopach skarpetek 😜

  

 

Zobaczymy jak się to sprawdzi w glanach.

 

No to ja już jestem przygotowana na odkładanie kasy do skarpety na kolejny Drutozlot 😁

A Wy będziecie dziergać swoje dżdżownice?


6 komentarzy:

  1. Dżdżownic (a swoją drogą co za dziwne słowo,tylko współczuć obcokrajowcom uczącym się polskiego :D)jeszcze nie robiłam ale są fajne,resztki jakieś są ,warto wydziergać .Nawet jeśli się nie wybieram na Drutozlot, to jest tyle innych włóczkowych miejsc gdzie można głowę i kasę stracić :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to prawda jest gdzie tą głowę i kasę włóczkową stracić 😁 a nasz język czasami i nas nie oszczędza w trudnych słowach, a co dopiero obcokrajowców.

      Usuń
  2. Super pomysł na dżdżownice, akurat mam fazę skarpetkową i sporo resztek włóczek od Królowej Owcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super to warto wykorzystać te resztki 😁 a i może na kocyk starczy, mój się dzierga powoli.

      Usuń
  3. Rewelacyjne! I wizualnie i jako pomysl wykorzystania resztek :))) jaki to sposob na piete? bardzo mi sie podoba! I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To klasyczna pięta z klapką tylko klin jest dłuższy bo oczka zamykane są co 3 rzędy.

      Usuń