środa, 6 lipca 2022

Dziękuję bardzo.

 ~~~~~

To Wam dziękuję, moim czytelniczkom i czytelnikom. Pisząc bloga dla siebie nie sądziłam, że spotkam w moim życiu wiele życzliwych, zakręconych i pozytywnych osób. Spotkało mnie wiele pozytywnych niespodzianek, ba nawet nawiązały się mocne i trwałe przyjaźnie. Niektóre z Was znam już osobiście, a niektóre tylko wirtualnie.

Dzisiaj dziękuję w szczególności Marioli, która przeczytała moje zmagania ogródkowe i ukopała co miała w swoim ogródku, spakowała paczuszkę i szybko mi przysłała.

Roślinki przetrwały choć z przesyłką przez moje gapiostwo były przygody, pomyliłam jedną z cyferek w numerze telefonu i roślinki spędziły dwa dni w paczkomacie.

Mariolu serdecznie Ci dziękuję, za chęć dzielenia się i pomoc w zasiedlaniu mojej dzikiej ziemi.




Rośliny powsadzane, teraz tylko żeby im się u mnie spodobało 😁



A tak przy okazji rojnik mnie zainspirowały i zaczęłam budować im mini skalniak….ale o tym będzie chyba inny wpis.

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Drutozlot 2022.

 ~~~~~

Wybaczycie mi te dłuższe przerwy w pisaniu? 

Pewnie nadrobię to i tak  później częstotliwością wpisów, ale przestałam  na razie ogarniać rzeczywistość 🙈

Prace w ogródku idą niemrawo choć miałam zrobić jeszcze kilka rzeczy i chyba zostawię je na jesień lub przyszły rok. Zaglądam jednak codziennie, podlewam czasami coś wypielę, posiedzieć się nie da bo komary tną bezlitośnie, ale muszę Wam napisać jeszcze o kilku rzeczach, nie teraz, w innym poście.

W pracy czasami siedzę po 10 godzin, zaczął się sezon urlopowy więc roboty jest coraz więcej 😔 niby dzień długi, a mi się jakoś doba skróciła. Dwa razy w tygodniu jeszcze mam angielski do 19 i po dniu. Zła trochę jestem, bo myslalam, że odpocznę a tu okazuje się, że zajęcia mamy bez wakacji do połowy sierpnia 😱 do dupy z taką robotą jestem tym zmęczona, tydzień poszatkowany, ucieka jeden za drugim dupa nie urlop i odpoczynek, bo muszę pamiętać by się połączyć online a z tym i moją pamięcią różnie bywa. A potem jeszcze czeka mnie egzamin 😤 liczyłam, że przesuną to od września i skończy się w październiku.

Dobra koniec narzekań! Teraz przede wszystkim całą energię skupiam na przygotowaniach do

Drutozlotu.

Kto nie wie co to takiego to zapraszam do poczytania.

Po dwóch latach pandemicznych ruszyłyśmy z pracą i pracujemy ostro, by zdążyć wszystko przygotować czas niemiłosiernie szybko płynie i ani się obejrzymy a spotkanie z Wami będzie tuż, tuż.




Jest ogrom pracy zważywszy na fakt, że jesteśmy trzy. Wszystkie uzgodnienia, umowy, maile, warsztaty, sale, wystawcy, media, strony, opisy…..tego nie widać, a samo się nie robi 😜

Kochani, ale impreza będzie!

 Właściwie już wystartowała!

Uruchomiłyśmy sprzedaż biletów i warsztatów. Część z nich błyskawicznie się rozeszła, bo na razie jest na nie cena promocyjna więc warto je wykupić właśnie teraz.

A co będzie w tym roku?

- rzędy skrócone, które cieszyły się dużą popularnością i były o nie zapytania, więc w tym roku wrócił ten warsztat.

- żakard ciągle na topie, bo w sieci kuszą piękne swetry dziergane tą techniką z kolorowych i cieniowanych włóczek. Magda wyjawi tajniki i sposoby dziergania. Potem możesz rysować własne wzory i dziergać, zaskakiwać innych i wzbudzać ich zazdrość.

- po raz kolejny Monika będzie uczyć podstaw brioszki, nie nudzi się Wam i ciagle jest popularna.

- Asia nauczy Was dziergania podwójnego czyli dwóch warstw jednocześnie, świetnie nadaje się dubble knitting do wykańczania estetycznego swetrów No i można dziergać dwoma kolorami.

- z Alą na warsztacie wydziergacie nerkę małą, przydatną torebeczkę, której pozazdroszczą koleżanki. Osobiście lubię nerki mam kilka, w tym jedną ze sznaucerem. Mieści sporo, nie dźwigam, ręce wolne a wszystko co niezbędne mam przy sobie.

- Hania nauczy Cię jak zaprojektować swój sweter.

 Wszystko znajdziecie na  stronie Drutozlotu, i aktywne linki do zakupów. Warto zarezerwować sobie czas tylko dla siebie ten czas nie będzie stracony.

Możecie też wydziergać którąś z naszych chust, jeszcze zdążycie, wzory są darmowe też je znajdziecie na stronie, zrobimy sobie potem rodzinne zdjęcie 😁

Ja ze swej strony zapraszam Was serdecznie na warsztaty. Szczególnie na jeden z nich 😉

 Po raz kolejny będę miała zaszczyt poprowadzić Was przez tajniki rzędów skróconych.

Będziemy dziergać, gadać, uczyć się, pokażę kilka trików, zdradzę kilka tajemnic moich swetrów 😜 i chyba będę musiała zabrać walizkę z przykładami.

To co wybieracie się? Z kim się spotkam?



sobota, 25 czerwca 2022

Majowy parapet.

~~~~~

Powysadzałam rośliny, poprzesadzałam trochę do donic a tak wyglądał mój majowy parapet.

Wzeszły późno posiane pomidory, nie wiem czy zdążą urosnąć,  bo są sporo w tyle do tych kupionych i wysadzonych już w donicach.


Zaczął się wić wilec więc dosadziłam go do dużej donicy i puściłam na płot niech cieszy fioletowymi trąbkami będzie w towarzystwie nasturcji pnącej, która nieśmiało pnie się w górę.

Wykiełkowały też nasiona niecierpków, które zimą dostałam  od koleżanki. Trochę to taki eksperymenty, bo zupełnie nie wiem jakie one są 🤷‍♀️ duże, małe o kolorze nie wspomnę na razie rosną w korytku, ale nie wyglądają jakoś okazale
Muszę chyba też przesadzić zakupiony krzaczek rozmarynu, poprzedni jedną zimę wytrzymał w donicy w tym roku wymarzł pewnie dlatego, że biegałam go podcinać do herbaty 😩
 Wiem, że rozmaryn raczej nie zimuje w naszym klimacie więc będę musiała go w tym roku zabrać do domu dlatego nie mogę szaleć z wielką donicą, ale coś ładnego, glinianego, zgrabnego....mogłoby zdobić parapet w kuchni 😜

Przesadziłam moje kolejne  hosty do donic.
Zobaczcie co się działo w tej małej donicy.






Na forach czytałam, że korzenie drzew przerastają zadolowane donice i trzeba je co dwa trzy lata przesadzać. Podzielone są zdania co do hodowli ich w donicach jedni z powodzeniem mają dziesiątki, a nawet setki gatunków innym wymarzają. Podoba mi się mobilność donic i to, że można  je ustawiać w grupach jak się chce i gdzie się chce. 

Tylko problem z zimowaniem i trzeba je przesadzać w miarę wzrostu.
A chciałam mieć ogródek bezobsługowy tzn.posadzić a potem podsypać nawozem, podlewać i cieszyć się bujnym wzrostem.

A tymczasem przesadzam i czekam na efekty, muszę też znaleźć nowe miejsce dla runianki japońskiej jest wkopana w donicy. To puste miejsce obok z korzeniami to wyrwana hosta jest już w nowej ziemi.


To miejsce jest do przekopania, przerobienia i zagospodarowania, ale już mi trochę skrzydełka opadły 😩
Zrobiłam jeszcze w tym roku nowe miejsce na pomidory, stały tu we wiadrach w tym roku mają nowiutka skrzynię. Nie wiem czy nie za gęsto, ale to mini pomidorki są w towarzystwie bazylii tajskiej podobno lubią się z bazylionem 😁


Tak wyglądało wszystko w maju. Teraz chodzę i patrzę co rośnie a co nie rośnie 😕
Jesteście ciekawi jak wyglada teraz?

Mam do Was pytanie może mi pomożecie.
Czy macie pomysł na wanienkę ocynkowaną? 
Mam takową na strychu mogłabym coś w nią wsadzić.

1. Czy muszę ją przewiercać by zrobić otwory odpływowe na wodę?
2. Co w niej posadzić?

Może już nie zrealizuje pomysłu w tym roku, no chyba że jakieś turki nasądzę i przesadzę pelargonie 🤔
Macie jakieś pomysły?


piątek, 27 maja 2022

Ogrodowo.

 ~~~~~

Mój wolny czas jest dzielony między druty i ogródek, więc posty będą się przeplatać.

Teraz zdecydowanie więcej jest więcej u mnie ogródka, bo taki czas na kopanie, sadzenie, przesadzanie, ustawianie, ratowanie i komponowanie.

Potem będę siedzieć, podziwiać i dziergać 😜

Mój clematis jeszcze nie kwitnie, ale dzielnie pnie się do góry, przycięłam też migdałka (chyba) kwitnie wiosną na różowo, ma pojedyncze kwiatki, ale straszny wiecheć z niego był.

  

Chyba mój winobluszcz się przyjął mam nadzieje, że zacznie swoją ekspansję na drzewo i płot.
Pelargonie znalazły swoje miejsce w donicach, dokupiłam lawendę i strasznie się zrujnowałam 🙈 bo jak sadzonka to i gliniana donica i ziemia odpowiednia i keramzyt…. no poszła baba do sklepu chyba mimo wszystko bardziej ekonomicznie mi wychodzą zakupy przez internet.


Zrobiłam dla doniczek półkę z kafelek podłogowych żeby korzenie się do nich nie zapuszczały, a moją nową zdobyczą są trzy skrzynki po jabłkach. Z jednej z nich zrobiłam donicę pod drzewo w ten róg gdzie się nawet łopaty nie da wbić przez korzenie, a nasypaną ziemię wymywa na chodnik, bo jest dużo wyżej. No i zastanawiam się co wsadzić hederę ? Hostę? Może hortensje pnącą? Co przezimuje?

Teraz czas na pomidory, pierwsze już siedzą w donicy i wiadrze, oraz bazylię więc obok przebudowuję mój „warzywnik”  rzodkiewka rośnie w korytku, ale coś nie widzę by wiązała kulki, same liście 😔 w tamtym roku było to samo, a innym nawet na balkonach wychodzi….No cóż poczekam jeszcze albo liście przerobię na pesto.


W samym rogu, pod drzewami próbuję zrobić mały kompostownik, zbieram materiał roślinny z warzyw 😜


Moje hosty chyba dobrze czują się w donicy zaczęły odbijać, nawet rojnik zaczyna się panoszyć chyba będzie eksmisja w piach 🤣 za bardzo rozwija skrzydła, a taka sucha bida była.


Wśród hortensji coraz większy, zielony  busz widzę w donicach i mam nadzieję, że zwiastuje to również obfite kwitnienie.


Teraz dla porównania moje hortensje rosnące w ziemi i chyba będę musiała przeprowadzić misję ratunkową do donic i ustawić je na jakimś podłożu deski, kafelki może cegły 🤔 postaram się jeszcze je czymś zasilić, wszelkie podpowiedzi co mam zrobić mile widziane.


Szkoda mi ich, a powinny pięknie, bujnie rosnąć i cieszyć obfitym kwitnieniem, kwiatostany powinny mieć jak pompony a tymczasem ….. nic z tego nie będzie. Dlatego w tym roku odpuściłam zakup kolejnych. A może je przesadzić pod budynek?  Tylko jest mniej słońca i chyba raczej to miejsce nadawałoby się dla hortensji ogrodowych a nie bukietowych 🤔 ale nie ma tam drzew jest trawnik, który trzeba by przekopać i obawiam, się że może być tam gruz.

Tyle na razie z placu boju, idę dumać i kupić nowe donice.

sobota, 21 maja 2022

Kolorowy.

 ~~~~~

Niczym tęcza na niebie na którą musimy czekać, bo nie jest codziennym zjawiskiem, sweter doczekał się krótkiej i szybkiej sesji zdjęciowej, bo wiało okrutnie i było zimno 🤣



Warto jednak pokazać, że włóczka skarpetkowa nie oznacza dziergania tylko skarpetek i że nic innego z niej nie wyjdzie. Wyjdzie i to bardzo wiele wystarczy tylko uruchomić wyobraźnię i nie ograniczać się do schematów.

Ta bajecznie kolorowa włóczka skarpetkowa to Rellana „Kolibri” znajdziecie kilka nowych kolorów u Królowa Owca nadaje się też na chusty entrelacowe, bo ma długie przejścia i już kolejny kolor sobie upatrzyłam, tylko doba za krótka 🤣

Mój sweter jest dosyć obszerny i długi wiec użyłam 3,5 motka.  Brzegi swetra i kieszenie są wykończone i-cordem


Sweter jest tak kolorowy, że nie przejdzie się koło niego obojętnie poprawia nastrój i daje dobrą energię.

Chcecie zobaczyć jak wygląda noszony?


No dobra zaczynamy 😁



Tak się prezentuje i trochę zazdroszczę, że nie jest mój, bo wyszedł bardzo fajny😜 


No chyba sobie też taki wydziergam….kiedyś.